Portal Galeria zdjęć



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: CropKeeper
2009-04-30, 20:53
AMATORSKA UPRAWA - SOPLÓWKA JEŻOWATA
Autor Wiadomość
CropKeeper 
Założyciel forum


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1660
Wysłany: 2007-02-02, 00:02   AMATORSKA UPRAWA - SOPLÓWKA JEŻOWATA

AMATORSKA UPRAWA - SOPLÓWKA JEŻOWATA

Hericium erinaceum


Instrukcję opracowano : Farma Grzybów Leczniczych "Mycomed"
Konsultacje: Dr hab. Marek Siwulski



Soplówka jest grzybem uprawnym na szeroką skalę w Chinach oraz Japonii i ze względu na właściwości lecznicze, a także walory kulinarne -powszechnie spożywanym. Z powodu charakterystycznej budowy owocnika, który jest prawie kulisty i pokryty jakby sopelkami, nazywany bywa "małpią głową ", " lwią grzywą ", lub "brodą starca". Barwa owocników różnych odmian uprawnych, może być biała, biało-różowa lub biało-brązowa . w Polsce soplówka występuje w warunkach naturalnych na drzewach liściastych. Jest jednak bardzo rzadka, dlatego znajduje się pod ochroną.

Dr hab. Marek Siwulski

Zakładamy domową uprawę Soplówki jeżowatej

Do domowej uprawy solówki przeznaczone jest podłoże całkowicie zainkubowane i dojrzałe.

Poniższe fotografie przedstawiają kostki przeznaczone do uprawy amatorskiej .



1 KROK : Wiązanie owocników 7-10 dni

Rozcinamy worek, tak jak na poniższej fotografii. Miejsce nacięcia worka , zaznaczono czerwoną przerywaną kreską .W ten sposób powstałe niby okno lekko odchylamy. aby grzybnia uzyskała dostęp powietrza .



Worek z grzybnią umieszczamy w miejscu, gdzie możliwe jest utrzymywanie temp 10-20 C i wilgotności 85-95 % . W warunkach pokojowych można substrat przykryć większą torbą foliową , co zabezpieczy grzybnie przed nadmierną utratą wilgotności .Do prawidłowego wytworzenia owocników, soplówka potrzebuje światła o intensywności 100-500 luksów przez 8-10 godzin na dobę .Grzybnia może przebywać w wyższej temperaturze np. 24 C i o oświetleniu o znacznie mniejszej intensywności, ale owocniki mają wtedy mniej zwarty pokrój i są gorszej jakości .

Po około 7-10 dniach na powierzchni substratu pojawią się zawiązki grzybów .



2 KROK : Dorastanie owocników 5-8 dni

Dorastanie owocników do pełnych rozmiarów jest bardzo szybkie i trwa z reguły 5-8 dni .



Waga dobrze rozwiniętego owocnika może dochodzić do 1 kg .

W przypadku pojawienia się większej ilości owocników, na całej górnej powierzchni substratu, odcinamy całą górną powierzchnie worka, pozostawiając tylko część worka który tworzy jakby doniczkę .



Jednocześnie pamiętamy o tym, aby soplówka pozostawała cały czas pod przykryciem z torby foliowej Torbę zdejmujemy 2-3 razy dziennie na 5-10 min i spryskujemy wodą, jej wewnętrzną powierzchnie .

Brak odpowiedniej wilgotności może doprowadzić do zasuszenia owocnika sopłówki



Zbiór następuje w momencie w którym owocnik zaczyna miejscami przyjmować żółtawy kolor. Zbyt długie przetrzymywanie owocnika w fazie wzrostu , powoduje że nabiera on gorzkawego smaku .

KROK 3 : ODPOCZYNEK I UZUPEŁNIANIE WODY 8-10 DNI

Po zebraniu owocników pierwszego rzutu ,powierzchnia podłoża pokryta jest warstewką starej grzybni . Należy ją zdrapać np. grubą igłą , gwoździem , drutem, płytko w wielu miejscach i resztki usunąć przepłukując wodą .Grzybnia w ciągu kilku dni regeneruje się i możemy ja prowokować do wydania następnego rzutu . W tym celu musimy uzupełnić zapas wody w kostce ,można to zrobić wstrzykując powoli wodę większą strzykawką , bądź w wlewając szklanką, która stopniowo jest pochłaniana przez kostkę .Po wystarczającym uzupełnieniu zapasów wody kostka powinna ważyć około 1,8 - 2 kg .Następnie wracamy do początku cyklu uprawy czyli do fazy wiązania owocników pamiętając aby nie dopuścić do zasychania powierzchni grzybni.
_________________
www.mycomed.eu www.shiitake.pl
Wszystkie zwierzęta są równe , ale niektóre są równiejsze . G.Orwell
  
 
 
 
pirus 


Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 76
Wysłany: 2007-02-02, 00:49   

Widząc takie fotki to się idzie zachęcić do odwiedzenia Waszej farmy... Daleko nie mam, któregoś dnia nie wytrzymam, wezmę moją panią, syna, synową, psy, szynszyle, koszatniczki, i wpadniemy na zakupy... :-D Zadajesz sobie pytanie po co psy i szynszyle? A niech też zobaczą... :-D

[ Dodano: 2007-02-02, 00:51 ]
Aha... i jeszcze królika... :-D :-D
 
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-02-02, 05:30   

Soplówka to nie tylko piękny, ale i bardzo smaczny grzyb. (Posmakowałam jej na farmie Krzysia; nie zbierałam tych grzybów chronionych w naturze). Po tak szczegółowej instrukcji obsługi kostek z jej grzybnią może pokuszę się o próbę domowej uprawy, chociaż nie "mam ręki" do hodowlanych grzybów. Ale zawsze byłoby to jakieś doświadczenie... :-)
 
 
marjan 
3/4Wodza I klasy

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 7492
Wysłany: 2007-02-02, 20:09   

pirus napisał/a:
Widząc takie fotki to się idzie zachęcić do odwiedzenia Waszej farmy... Daleko nie mam, któregoś dnia nie wytrzymam, wezmę moją panią, syna, synową, psy, szynszyle, koszatniczki, i wpadniemy na zakupy... :-D Zadajesz sobie pytanie po co psy i szynszyle? A niech też zobaczą... :-D

[ Dodano: 2007-02-02, 00:51 ]
Aha... i jeszcze królika... :-D :-D

Hej Pirus! Ja byłem na farmie w Patykach w listopadzie, gdzie spotkałem wielu obecnych tu na stronce przesympatycznych ludzi!
Mnie cały czas marzy się uprawa shi-take w ilościach handlowych, jest plan, ale nastąpił poślizg czasowy ;-)
 
 
 
Zibi 


Pomógł: 765 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 21637
Wysłany: 2007-02-02, 21:00   

Pirus,na farmę w Patykach Wielkich masz rzut beretem,ja dojechałem 320 km :-) :-) naprawdę warto :-D :-D :-D
_________________
www.grzybland.pl
 
 
 
pirus 


Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 76
Wysłany: 2007-02-02, 21:42   

Zibi... nie wiesz, że ci co mają najbliżej, zawsze przychodzą na końcu? :-D
 
 
 
marjan 
3/4Wodza I klasy

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 7492
Wysłany: 2007-02-02, 21:46   

pirus,
Gdybyś jechał do Patyków,chętnie się dołącze ;-)
 
 
 
pirus 


Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 76
Wysłany: 2007-02-02, 22:45   

Sugerujesz, że jak zabiorę moją Panią, syna, synową, dwa psy, stado szynszyli, kosztaniczek i królika, to jeszcze będzie jakieś wolne miejsce? Czy ja mam autobus??? ;-)
 
 
 
marjan 
3/4Wodza I klasy

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 7492
Wysłany: 2007-02-02, 23:27   

nie wspomniałem,że mam linę z 5 mb i debkorolkę....
 
 
 
CropKeeper 
Założyciel forum


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1660
Wysłany: 2007-02-02, 23:55   

Witaj Pirus . Zapraszamy Ciebie z całym Twoim ekosystemem , tym bardziej że patyk chudy to też pyra z Poznania, niebawem ujawni się na forum , czeka na jakieś medialne photo na avatarek , ale jakoś dziwnie nie udają się jego zdiątka .
_________________
www.mycomed.eu www.shiitake.pl
Wszystkie zwierzęta są równe , ale niektóre są równiejsze . G.Orwell
 
 
 
pirus 


Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 76
Wysłany: 2007-02-03, 00:22   

Marjan... faktycznie, o dekorolce nie pomyślałem. Może dlatego, że deko późno już...:)

Grzybiarzu z PRL-u... Ciebie nie znam, ale chętnie poznam, bo wyglądasz na tryskającego humorem, natomiast zwany patyk chudy, to pewnie ten gość co eksploatowal się całkiem niedawno w telewizji śniadaniowej. Jeśli to ten sam, to polubiłem go zaocznie. Kilka minut dłużej i przejąłby program... :-D Wpadnę do Was w tym roku z kłótliwszą połówką... ;-)
 
 
 
Amiś 


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1617
Wysłany: 2007-02-03, 01:03   

Tak zacnej kompanii pozostawić samej nie mogę. Jeszcze mi "rozniosą w drebiezgi" Patyki Małe i gdzie ja wtedy pojadę po grzyby?
Jak już będziecie jechać wszyscy pospołu: cała rodzina (albo Rodzina) Pirusa, wszystkie żyjątka jego a Marjan będzie śmigał na desce za automobilem to dajcie znać. Dołączę i chyba nie sam....
Miejcie jeno baczenie, że z Cracovii dalej niż z Waszego Poznania do Patyków Małych i cokolwiek wcześniej muszę wiedzieć.
Powiem Ci jeszcze, Pirusie, że Patyki odwiedzić trzeba.
Więcej nie piszę gdyż pora nocna nastała i na spoczynek udać się należy - co też zaraz uczynię. Amen
_________________
Amiś
www.grzybland.pl
 
 
janusz 
sznuper


Pomógł: 109 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 4193
Wysłany: 2007-02-03, 09:55   

Krzychu radzę ci może na tym kawałku wolnego pola wybuduj jakiś zajezdzik.A chociaż namiot beczkę i dokup trochę łóżek polowych.No i wybuduj jakąś zagrodę dla swojej trzody aby uniknąc konfliktów jak my przyjedziemy z naszą.
_________________
sznuper
 
 
 
Zibi 


Pomógł: 765 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 21637
Wysłany: 2007-02-03, 14:30   

Janusz,wiesz ,że Patyki kupują zamek,który nam pokazali,a wtedy chyba nie będzie problemów noclegowych :-) :-) :-)
_________________
www.grzybland.pl
 
 
 
Amiś 


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1617
  Wysłany: 2007-02-18, 12:07   

Dzięki uprzejmości Poczty Polskiej otrzymałem od Krzysia Gałązki przesyłkę.

Paczka "przyszła" w Walentynki, ale proszę, nie doszukujcie się tu żadnych podtekstów. Zgrabnymi ruchami otwarłem przesyłkę aby wyłuskać ze środeczka trzy śliczne kostki do uprawy Soplówki Jeżowatej (Hericium erinaceum). Na każdej z nich były już zawiązane owocniki co pokazują poniższe fotki.

Kostki ponumerowałem (żeby było naukowo) ;-) i ustawiłem na oknie żeby miały troszkę światła. Widok stanowiska do "Naukowej Hodowli Grzybów w Warunkach Warsztatowych" w dniu rozpoczęcia procesu produkcyjnego.


Słów kilka o miejscu hodowli:
Stanowisko mieści się w przyziemiu (suterenie) starego budynku. Poniżej posadzki z betonu jest grunt - nie ma "jeszcze niższej piwnicy". W pomieszczeniu (wykorzystywanym jako warsztat mechaniczny) panuje dość duża wilgotność (nie mam, niestety czym jej zmierzyć). Temperatura w miejscu ułożenia kostek waha się od 16 do 20 stopni Celsjusza. Ogrzewane zapewnia piec kaflowy.
Jak widać na zdjęciu, kostki zostały ułożone na oknie. Regulację dostępu światła zapewniają żaluzje. Na szybach położona jest lustrzana folia (zatrzymuje promieniowanie podczerwone) położona dużo wcześniej- bez związku z hodowlą. Okno na którym stoją kostki nie jest oświetlane bezpośrednio przez słońce.
Kostki, jak podaje instrukcja hodowli przykryłem woreczkami z folii, które uprzednio zwilżyłem wodą. 15 lutego odkryłem hodowlę na około pół godziny. W tym dniu również dokonałem inwestycji hodowlanej i zakupiłem spryskiwacz. Od 16 lutego kostki nie są przykrywane workami z folii, doszedłem bowiem do wniosku, że stanowisko jest na tyle wilgotne, że nie spowoduje błyskawicznego osuszenia owocników i podłoża. Owocniki i podłoże spryskuję dwa razy dziennie. 17 lutego stanowisko wyglądało tak:


Udokumentowałem również wielkość owocników. Wydaje się, że nieco podrosły.



W niedzielę, 18 lutego, wywlokłem eksperymentalnie kostkę nr "1" na podwórko. Poddawana tam była kąpieli słonecznej (bezchmurne niebo) przez około 15 minut. Na zewnątrz temperatura w cieniu wynosiła zero stopni.
Proces hodowlany trwa. Poinformuję za kilka dni o rozwoju sytuacji. Jednocześnie będę wdzięczny za sugestie i porady. Nie obiecuję, że je wykorzystam ale zawsze dobrze jest wiedzieć co inni myślą na dany temat.
_________________
Amiś
www.grzybland.pl
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-02-18, 21:33   

Amiś, ja mam jedną sugestię - jeśli chcesz uzyskać z "warsztatowej uprawy" rekordowe soplóweczki, musisz się dobrze odżywiać, aby nagle i niespodziewanie nie dopadł Cię głód okrutny, który przezwyciężyłby chęć odniesienia sukcesów hodowlanych i zmusił do przedwczesnego mordu na tych niemowlakach. ;-) ;-) ;-)
 
 
Amiś 


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1617
Wysłany: 2007-02-18, 22:34   

Iiiii, tam!
Spoko dziewczyno!
Na warstacie (przez "s" pisanym) mam zapas pożywienia w lodówce i w spiżarni na czas głodu nagłego i niespodziewanego. Prościej mi puszkę wielką otworzyć lub jajecznicę usmażyć niż niemowlaki grzybowe nożem szlachtować.
Herodem nie jestem!
Niech rosną w pokoju! (od poczęcia do naturalnej śmierci. amen.)
_________________
Amiś
www.grzybland.pl
 
 
Zibi 


Pomógł: 765 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 21637
Wysłany: 2007-02-18, 22:57   

Amiś,wiesz ,że uwielbiam soplówkę :-P :-P dlatego proszę mnie umieścić w rozdzielniku na czs jej konsumpcji ;-) ;-) ;-)
_________________
www.grzybland.pl
 
 
 
asza 


Pomogła: 732 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 12559
Wysłany: 2007-02-18, 23:14   

Amiś, na razie wygląda super, postaraj się jej nie przeszkadzać, jeśli zastosujesz się do wszystkich zaleceń Krzysia, za jakiś czas zobaczymy piękne egzemlarze :-)
 
 
 
Amiś 


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 1617
Wysłany: 2007-02-23, 01:18   

Ponieważ uprawa miejscami ma kolor lekko żółtawy wróciłem do zwyczaju przykrywania kostek workami foliowymi. W tygodniu pracy (poniedziałek - piątek) palimy w piecu, stąd wilgotność jest mniejsza i zwiększa się temperatura (do około 19 stopni). Kostki pozostają bez przykrycia około czterech godzin na dobę.
Wczoraj (21-02-2007) uprawa wyglądała tak jak przedstawiaję poniższe zdjęcia:



Proszę o radę:
z uwagi na wolny wzrost plonów, obawiam się, że to co już wyrosło i apetycznie wygląda może ulec zepsuciu zanim dorosną pozostałe owocniki.
Czy nie powinienem ścinać na bieżąco tego co urosło i sukcesywnie zamrażać?
W momencie jak zamrażalnik nie da się domknąć nogą to sprosić głodomorów i zrobić ucztę?
Oczekuję Waszych światłych porad i z góry za nie dziękuję!!
Szczególnie proszę Panów na Patykach - u Was jadłem potrawę z tego grzyba. Wiecie więc jak go "sprawić"!

PS. Kostka numer 1 ma już (23_02 godz 1:14) obciętą folię o około 3 cm niżej. "Uwolniłem" w ten sposób kulki owocników widoczne na zdjęciu.
_________________
Amiś
www.grzybland.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo