Portal Galeria zdjęć



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wokół GÓRY
Autor Wiadomość
jarek 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 2990
Wysłany: 2007-11-21, 23:39   

Vito,
666 r. - Papież Witalian swym dekretem wprowadził organy do liturgii Kościoła Rzymskiego
996 r. - papieżem zostaje pierwszy Niemiec - Bruno z Karyntii (Grzegorz V)
Źródło: Wikipedia
:mrgreen:
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-22, 05:34   

Jarek, mam inne skojarzenia z tymi cyferkami, ale jak widać moja wiedza na ten temat jest przestarzała. :shock:

Cieszę się, że są Forumowicze zainteresowani babiogórskim tematem. :-)

Aby powrócić do zamierzonych treści, pozwoliłam sobie skopiować istniejący już post z XIII Pastyrskiego Święta.


W niedzielę, 1 lipca odbyło się pod Babią kolejne Święto Pasterskie - jedna z większych imprez na Orawie. Przyjechało na nią setki ludzi z całej Polski, okoliczni mieszkańcy i politycy oczywiście. Nie zabrakło tam także mnie, Amisia i naszych koni, które zrobiły furorę.

Tak wędrowaliśmy na imprezę:





Na imprezie występowało wiele zespołów ludowych, były konkursy (chciałam wziąć udział w konkursie dojenia krów i kóz, ale okazało się, że trzeba mieć własny sprzęt - kozę lub krowę, a nie mam). No i oczywiście zabawa była w góralskim stylu. ;-)

A wyglądało to tak:





W czasie imprezy konie nie tylko występowały przed estradą, ale miały też czas na popas i zaliczenie granicy.



W drodze powrotnej urządziliśmy sobie jeszcze sesję foto z Babią w tle.



A na koniec jeszcze zagadka. Co to za flaga?



Dodam jeszcze, że wtedy nikt nie pokusił się o rozwiązanie zagadki, więc podałam je w tamtym temacie. Zainteresowani mogą troszki poszperać na forum. :-)

I jeszcze jedno zdarzenie z tego dnia - zapisałam się na konkurs dojenia kóz, ale okazało się, że trzeba mieć własny sprzęt, czyli kozę. I musiałam zrezygnować ze zgarniecia nagrody... :-(
 
 
Elmucha 
betula elmiris


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 16 Lut 2007
Posty: 5957
Wysłany: 2007-11-22, 07:37   

Aaaa..... czy ten kuń ma tylko dwie nogi ??? :-P :-P :mrgreen:
patrz piętro wyżej...
hihihi!
_________________
Las jest moją miłością i cichą ostoją.
Idę tam, gdy skłębione myśli niepokoją.
Tu pod niebem błękitnym serce swe uciszę,
patrząc, jak wiatr smukłymi sosnami kołysze ... :-)
 
 
Vito 

Pomógł: 667 razy
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 6517
Wysłany: 2007-11-22, 08:29   

Elmucha, Amiś też ma dwie, to razem mają cztery. :lol:
Dorota, ale ja widzę na jednym że zdjęć, ze starałaś się załatwić coś po poznańsku. Pożyczyć owieczkę do konkursu dojenia od sąsiada. :lol:
 
 
jurekk333 
[*] 2009


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 629
Wysłany: 2007-11-22, 09:26   

Czy na jednym ze zdjęć nie jest czasem XXXIII Święta Dorotka Pastyrska na Lipnicy?, a na drugim Święty Amiś od Konia z kolegą Świętym od Tura?
_________________

 
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-22, 15:33   

Elma, pod wpływem Twojego postu zaczęłam przeliczać te nogi i biorąc pod uwagę obserwacje z realu rachunek w żaden sposób nie może mi się zgodzić. ;-)

Vito, niestety w komisji zasiadali sami spece i nie chcieli mi uznać pozyskanej owieczki w rywalizacji w dojeniu kóz. Kategorii z owieczkami niestety nie było.

Jurku, jak tylko zobaczyłam estradę, musiałam się na niej znaleźć. Amiś też szybko zdecydował się skorzystać z okazji i tak nam się ta świętość udzieliła przypadkiem... :lol:
 
 
Elmucha 
betula elmiris


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 16 Lut 2007
Posty: 5957
Wysłany: 2007-11-22, 16:02   

Dorota napisał/a:
rachunek w żaden sposób nie może mi się zgodzić. ;-)

Dorotka - mnie (patrzę na zdjęcie) rachunek się zgadza ...
1+1=2 -dwie nogi kunia
oraz 1+1=2 -dwie nogi Amisia (jak słusznie zauważył Vito)

:mrgreen: :-P
_________________
Las jest moją miłością i cichą ostoją.
Idę tam, gdy skłębione myśli niepokoją.
Tu pod niebem błękitnym serce swe uciszę,
patrząc, jak wiatr smukłymi sosnami kołysze ... :-)
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-22, 17:13   

Elma, dzięki za obliczenia. :-) Na zdjęciu wszystko się zgadza. :-D
 
 
Elmucha 
betula elmiris


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 16 Lut 2007
Posty: 5957
Wysłany: 2007-11-22, 22:30   

Dorota napisał/a:
Na zdjęciu wszystko się zgadza. :-D

I o to chodzi.... :mrgreen:
A swoją drogą to ... "kuń-akrobata" :-P
_________________
Las jest moją miłością i cichą ostoją.
Idę tam, gdy skłębione myśli niepokoją.
Tu pod niebem błękitnym serce swe uciszę,
patrząc, jak wiatr smukłymi sosnami kołysze ... :-)
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-24, 20:32   

Kiedy rankiem oddalałam się od Krakowa, temperatura na czarnobłyskawicowym termometrze szybko się podnosiła - śnieg gdzieś poznikał i zaświtała nadzieja na znalezienie ostatniego borowika.

Jednak droga prowadząca do GÓRY stawała się coraz gęściej pokryta lodowymi strupami, a na poboczach było coraz więcej bieli. Babiogórskie szlaki okazały się prawie zupełnie nieprzetarte - mokry śnieg sięgający miejscami do kolan i zerowa ilość morświnów. Z takimi drogami przyszło mi się dzisiaj zmierzyć.



Pogoda była tylko dobra - gęsta chwilami mgła, szare niebo i mżawka co jakiś czas umilająca wędrówkę. Najżywszymi elementami tego statycznego i smutnego dzisiaj zbocza Babiej były strumienie zasilone topniejącym śniegiem i kropelkami kapiącymi z nieba. Szumiały i chichotały skacząc po kamieniach, pokonując drzewno-gałązkowe przeszkody i płynęły sobie w dół...



W strumieniach licznie zbiegających z GÓRY jest krystalicznie czysta i lodowata nie tylko zimą woda. Wielokrotnie poiłam się wprost ze strumienia i niejeden raz wylądowałam w potoku, więc są to informacje empirycznie sprawdzone. Kiedy w czasie suchego lata mieszkańcom okolicznych wsi brakuje wody w studniach (w tym roku było tak w wielu gospodarstwach), mieszkańcy przyjeżdżają po wodę do niewyczerpującego się źródła spływającego z Babiej.



Lubię patrzeć na wodę w ruchu; ma w sobie siłę żywiołu, podobnie jak ogień, dla którego też mój wzrok obojętnym pozostać nie potrafi. Złośliwcy powiedzą, że lubię do niej wpadać ;-) . To prawda - wszystkiego muszę dotknąć z bliska. Robiąc dzisiejsze zdjęcia też parę razy wylądowałam po kostki w wodzie. :mrgreen: Ale dzięki temu i Wy możecie zobaczyć z bliskości kropelki, które udało mi się złapać.
:-)



Oprócz wód strumieni i dróg śniegowych i grzybków parę dorwałam i kotki wierzbowe, które odfrunąć jeszcze nie zdążyły na zdjęciu zatrzymałam...


 
 
jarek 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 2990
Wysłany: 2007-11-24, 23:57   

Cytat:
Lubię patrzeć na wodę w ruchu; ma w sobie siłę żywiołu, podobnie jak ogień, dla którego też mój wzrok obojętnym pozostać nie potrafi. Złośliwcy powiedzą, że lubię do niej wpadać ;-) . To prawda - wszystkiego muszę dotknąć z bliska.


Dorota, mam nadzieję, że z ogniem jednak jesteś ostrożniejsza, niż z wodą ;-)
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-25, 08:03   

Jarek napisał/a:
Dorota, mam nadzieję, że z ogniem jednak jesteś ostrożniejsza, niż z wodą


Jarku, mokre buty można wysuszyć, spalonych już nie można uratować. Mam i w tym zakresie niejakie doświadczenie. :-)
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-27, 17:02   

Zamieściłam kolejnego newsa wokół GÓRY zabłąkanego. Zainteresowanych zapraszam na wizytę NA GRANICY
 
 
jurekk333 
[*] 2009


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 629
Wysłany: 2007-11-27, 19:36   

a jaka to przyjemność po wypiciu kilku piw zobaczyć "wodę w ruchu"
_________________

 
 
 
jarek 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 2990
Wysłany: 2007-11-27, 21:11   

Cytat:
a jaka to przyjemność po wypiciu kilku piw zobaczyć "wodę w ruchu"


jurekk333, o ile ma się blisko do... :mrgreen:
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-27, 21:46   

Jarek napisał/a:
o ile ma się blisko do... :mrgreen:


...granicy...
 
 
jarek 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 2990
Wysłany: 2007-11-27, 21:47   

Dorota, do granicy... tzn. granicy pokoju... za którym znajduje się... :mrgreen:
 
 
Dorota 


Pomogła: 420 razy
Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8421
Wysłany: 2007-11-27, 21:52   

Jarku, każdy ma jakąś inną granicę; poza tym jak się przekroczy jedną, można nie dojść do drugiej, a wtedy zamiast TEGO pokoju, trafi się na przedpokój.
 
 
jarek 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 2990
Wysłany: 2007-11-27, 21:55   

Dorota, racja - szczególnie w stanie opisanym przez Jurka666 ;-)
 
 
Urania 


Pomogła: 178 razy
Dołączyła: 30 Sty 2007
Posty: 4207
Wysłany: 2007-11-27, 21:58   

Dorotka, to Ty się już na Orawę na stałe przeniosłaś czy się przenosisz? ;-) :-) :mrgreen: :-P Bardzo dobra relacja. :-)
_________________
Urania
www.grzybland.pl
Wszyscy jesteśmy częścią natury. Szanując ją, szanujemy samych siebie.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo