To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Niezwykłe krajobrazy i miejsca - Wokół GÓRY

Dorota - 2007-10-29, 21:08
Temat postu: Wokół GÓRY
Dzisiejszy news na portalu to w zamierzeniu pierwszy z cyklu prezentującego miejsca nie tylko mnie bliskie, ale nigdy prawie tak nie przedstawiane. Nie potrafię pisać relacji, w których wiadomości tylko o zdarzeniach miejsce swoje mają. W słowach zamknąć zawsze muszę tę część, która ze mną z końca powróciła świata. I czy się komuś podoba, czy za grafomaństwo uznanym zostanie - Waszym jest zadaniem komentowanie. :-)

A newsa znajdziecie TUTAJ

Urania - 2007-10-29, 21:35

Chmury Dorotka cudowne!!! :-) A news bardzo poetycki, jakbym czytała coś z Romantyzmu! :-)
Zibi - 2007-10-29, 21:48

Dorotka,fotki kapitalne,słowo pisane natomiast bez tłumacza nie rozgryzę :-/ :-/ :-/

Jedynie chyba tylko Pan Bóg , Ciebie Dorotka potrafi zrozumieć :oops: :oops: :oops:

Vito - 2007-10-29, 21:58

Dorota, coś tak osobistego i przy tym pięknego. Sam na sam z myślami i drogą.
Czytając, czasami miałem wrażenie, że przewijają mi się obrazy z tej Twojej wędrówki, jak zwolniony film. Miraż mego umysłu. Obrazy powracające, - widziane, zapamiętane kiedyś, przed laty w zakamarkach szarych komórek. Słowo szczere od serca, nie kłamane, obrazem prawdziwym wzbogacone. Jestem pod wielkim wrażeniem. Dziękuję. To był też i mój spacer, ku chmurom i po horyzont. Takie małe resume. :-D
I z aparatem już się nie rozstawaj, bo strata dla oglądających z to co widzisz i czujesz, niepowetowana. ;-)
Jestem rządny widoków, więc częściej proszę. :-)

Vito - 2007-10-29, 22:03

Zibi, Pan Bóg wie też swoje i o mnie i o Tobie. I niech tak zostanie, bo przez to każdemu lżej. A my się tego teraz nie dowiem. Może po.... ;-)
Dorota - 2007-10-29, 22:48

Cytat:
A news bardzo poetycki, jakbym czytała coś z Romantyzmu! :-)

Urania, nic dziwnego, wszak jakiś Adaś się tam wkradł przypadkiem.

Zibi napisał/a:
Jedynie chyba tylko Pan Bóg , Ciebie Dorotka potrafi zrozumieć :oops: :oops: :oops:

Zibi, w pierwszym odruchu miałam napisać, że w to wątpię. Ale odpowiem inaczej - jest jeszcze paru GOŚCI, którzy taką umiejętność posiadają, a Ty jesteś jednym z nich, chociaż tak trudno Ci się do tego przyznać.

Vito napisał/a:
Słowo szczere od serca, nie kłamane

Vito, inaczej nie potrafię i chyba dlatego współczesne czasy nie bardzo do mnie pasują. Albo ja do nich.

Vito napisał/a:
Jestem pod wielkim wrażeniem. Dziękuję.

To ja dziękuję za możliwość zabrania innych na ten spacer. To w dużej mierze Twoja Vito zasługa.

grzegorzww - 2007-10-29, 23:26

Dorotko: "....troszki magii zagubionej z przestrzeni wyłowiły i pozwoliły jej chwilowo BYĆ."
Bądź z nami ZAWSZE - o każdej porze dnia i o każdej porze roku, bez względu na.......!!
MY JESTEŚMY z Tobą!!! Tak chcemy i tak będzie na wieki!!!!!!!!

Amiś - 2007-10-30, 00:14

... Jakobym bajkę czytał o świecie pełnym elfów i czarownic, świecie pięknym i dalekim, zagubionym na krańcu świata a tak przecież bliskim. Bajkę czytaną tuż przed zaśnięciem, która w marzenia senne udać się pozwala.

Pozwól, Zbyszku, że tego newsa komentował dla Ciebie nie będę w sposób jak to drzewiej bywało. :-D :-D

Dorota - 2007-10-30, 05:34

Cytat:
Bądź z nami ZAWSZE - o każdej porze dnia i o każdej porze roku, bez względu na.......!!
MY JESTEŚMY z Tobą!!! Tak chcemy i tak będzie na wieki!!!!!!!!

Grzegorzu, tak chyba chce jakiś ślepy los, którego wyroków nie zna nikt i pokonać go w żaden sposób nie można.

Amiś napisał/a:
Bajkę czytaną tuż przed zaśnięciem, która w marzenia senne udać się pozwala.


Bajka w słowach i obrazach zamknięta jest złudą jeno i chwilą ulotną. I zemstą ręki śmiertelnej nad tym, co wieczne - zatrzymuje na moment CZAS, który nawet w marzeniu sennym bezwzględnie zatacza kolejne koło. A wiedząc to, zabija się marzenia i bajki tworzyć można też tylko chwilowo.

Dorota - 2007-10-31, 14:44

Korzystam z bonusowego windowsa (dla niewtajemniczxonych - godzinna przerwa w pracy, spadająca z nieba :-) ) i ponury (przynajmniej w Krakowie) dzionek w babiogórskie kolory odziewam. Co prawda dzisiaj nie zdążyłam z rana na GÓRĘ wyskoczyć, bo za duże korki na zakopiance ciągle stoją, ale z niedzielnego w realu spaceru, jeszcze i do wirtualnej wystarczy wędrówki.






Vito - 2007-10-31, 16:05

I znowu wspaniała "porcja spacerowa". :-)
Dorota - 2007-11-03, 19:20

Zamieściłam kolejnego newsa, który z GÓRĄ jest związany. Kto zapragnie wedrzeć się na chwilę na drugą światła stronę - niech sobie poczyta. :-) TUTAJ
Amiś - 2007-11-03, 22:53

Gwiazdo spadająca - Ty wyrzutku wszechświata - milionami życzeń niespełnionych obarczona.

Tak pięknie się zaczyna opis tego, co "siódmym potem", dreszczem zimna i drżeniem nóg zakończone zostało.
Siedmiu Wspaniałych, którzy w noc ciemną wyruszyli to zgrana ( ekipa - e-kupa). Każdy z nas gadżet świetlisty, latarką zwany w łapie trzymał. Dorota jeno, wiedźmińską mocą pędzona biegała wśród korzeni i wykrotów bez światła, czarcią mocą prowadzona.
Szliśmy tak razem, ale każdy sam z wysiłkiem swoim, na spotkanie Góry. Dżipsowy mój gadżet powoli zmniejszał dystans dzielący mnie od szczytu.
Wokół, w dole świat czarny w śnie pogrążony został. Tysiące latarń tylko wsie znaczyło. Lipnica, Slana Voda, Trstena, na wyciągnięcie ręki były. Nagle siła niezwykła gasić je zaczęła. To mgła, kołdrą swą otulała spokojne domostwa samych nas z Górą zostawiając.
Mokry od potu pokonuję ostatnie metry do szczytu, gwar głosów mnie dochodzi... Wiecej nas Górę zdobyło.
Radość końca wędrówki szybko w zwątpienie się przeradza. Świt za trzy godziny, wieje jak wszyscy diabli a w przemoczonych ubraniach ziąb okrutny.
W takich chwilach właśnie wartość człowieka się liczy.
Paweł zawsze uśmiechnięty ciepłe i suche ubranie bardziej potrzebującym oddał a reszta robiła co mogła by 180 minut nie zamieniło się w wieczność. Kawały, śpiewy, dowcipy i teatralne śpiewy. Tańce i ubieranie reklamówek na lodowate nogi. Zmniejszanie ciężaru wniesionych zapasów i oczywiście bieganina po skałach naszej Czarownicy.
Oto jakby czerń nocy mlekiem ktoś podlał i kontury szczytu odsłonił. Obłoki mgły spowijać naszą grupę zaczęły i świt stał się faktem. Wata mglista, każdy kamień zasłaniająca rozwiała naszą nadzieję o fotkach, na widok których szczęka forumowiczom opadnie.
Pozbierać tylko śmieci nasze nam pozostało i w drogę powrotną wyruszyć.
Zawsze, ale to zawsze, z ekipą tak wyborną w drogę wyruszę na Górę co z "ruczajskiego" lokum widoczna jest dobrze i jakby prosiła by stopy na Jej zboczu postawić.

Gwoli wyjaśnienia, dodam tylko, że Paweł doktor od Babiej Góry to naukowiec, który na Babiej życie swe spędza, kamyczki z niej znosi i zamyka je w pokoju swym, który właśnie w Kampusie UJ na Ruczaju w Krakowie się mieści.

Zibi - 2007-11-04, 08:53

Amiś,zapomniałeś dodać,że i ja tam byłem(przed górą) i was na tą górę sposobiłem(wzmacniałem) :lol: :lol: :lol:
Elmucha - 2007-11-07, 20:42

Dorotka, Amiś - z ogromną przyjemnością poczytałam Wasze relacje
Bardzo lubię takie klimaty

Dorota - 2007-11-07, 23:02

Dzięki Elma! :-) Może wybierzesz się z nami na kolejną ekstremę na Babiej, kiedy będzie powyżej metra śniegu - pierwsze wejście rano, a po zejściu kolejne - nocne. :-) Kto przetrwa, napisze newsa. ;-)
jurekk333 - 2007-11-08, 05:31

Fantastyczne! Pamiętam taką noc księżycową na Połoninie Wetlińskiej, gdzie w morzu traw falujących na wietrze człowiek nie wiedział, gdzie się znajduje, jak na oceanie
Elmucha - 2007-11-08, 06:56

Dorota napisał/a:
Może wybierzesz się z nami na kolejną ekstremę na Babiej, kiedy będzie powyżej metra śniegu

Dorotka - chętnie, tylko jak to zrobić, do Babiej prawie 400 km - kto mnie zwolni z pracy???? Ech! :-/
jurekk333 napisał/a:
Pamiętam taką noc księżycową na Połoninie Wetlińskiej...

Jurekk - też przerabiałam kiedyś w czasach studenckich.... :mrgreen:

Dorota - 2007-11-08, 15:29

jurekk333 napisał/a:
Pamiętam taką noc księżycową


Są takie noce, których nigdy się nie zapomni...

Elmucha napisał/a:
do Babiej prawie 400 km


Elma, to TYLKO "prawie" 400 kilosów. Da się załatwić w weekend. :-)

Elmucha - 2007-11-08, 15:54

Dorota napisał/a:
Da się załatwić w weekend. :-)

Tylko, że ... ja nie mam wolnych całych weekendów.... :-x
Do końca (mam nadzieje) roku mam wolne tylko niedziele ...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group